Category Bez kategorii

Zdolności jasnowidcze inżyniera Ossowieckiego cz. II

Przepowiedział także wybuch II wojny światowej, częściowo jej przebieg oraz skutki, o czym można dowiedzieć się z pamiętników Teodora Dybowskiego cytującego hrabiego Mycielskiego. Według niego rozmowa między nim a Ossowieckim brzmiała następująco: „Była już druga w nocy, gdy odprowadziłem mego gościa do jego pokoju. W bibliotece usiedliśmy na chwilę na cygaro. Ossowiecki puścił kilka kłębów dymu, zasłonił nagle ręką oczy, ale dostrzegłem, że po jego twarzy spływają łzy.

czytaj więcej

ŻYCIE PO NARODZINACH

Wiek nauki podważył idee filozofa Williama Jamesa, który uważał, że noworodek doświadcza chaosu, kiedy po narodzinach uruchamiają się naraz wszystkie jego zmysły. W słynnym eseju z 1890 r. James pisał: „Dziecko zaatakowane jednocześnie przez oczy, uszy, nos, skórę i wnętrzności, odczuwa to wszystko jak jeden wielki cholerny i hałaśliwy zamęt”. Narodziny niemal z pewnością wnoszą trochę zamieszania w życie dziecka, ale obecnie wiemy, że niektóre jego zmysły działały już w łonie matki, dlatego noworodek może dopatrzeć się sensu w głosach, zapachach, dotyku i smaku w nowym świecie.

czytaj więcej

Prof. M. Gellman i jego hipoteza

Analogiczną hipotezę wysunął prof. M. Gellman. Jego zdaniem prekognicja to zdolność dekodowania informacji przepływających z przyszłości do teraźnijszości na osi czasu, czyli z przestrzeni ośmiowymiarowej do przestrzeni czterowymiarowej. Gellman uważa, że czas może płynąć także wstecz, gdyż jest względny i odwołuje się do Feymana, który naturę elektronu wyjaśniał jego ruchem wstecz na osi czasu.

czytaj więcej

Głową do przodu cz. II

Ceną, jaką ludzie płacą za ten wydłużony okres embrionalny, jest ich całkowita bezradność i uzależnienie przez jakiś czas po porodzie. Inne zwierzęta już parę chwil po przyjściu na świat stają same na chwiejnych nogach i czynią wysiłki, by sobie radzić, ponieważ ich mózgi są bardziej kompletne, lepiej „wypieczone” przy urodzeniu. Zdolności do przetrwania ludzkich noworodków sprowadzają się do ssania, wrzasku, machania rękami i wierzgania.

czytaj więcej

Polska w oczach jasnowidzów

Jest rzeczą zrozumiałą, że wśród proroctw i przepowiedni najbardziej ciekawe są te, które dotyczą naszego kraju. Najstarsze z nich pochodzą z okresu średniowiecza. Do dziś są one przedmiotem badań i analiz historycznych. Wielu historyków powątpiewa w ich autentyczność, kwestionuje autorstwo, podkreśla legendarny charakter. Przykładem tego jest kontrowersyjne proroctwo Wernyhory. Do dziś toczy się spór o jego pochodzenie, autorstwo, autentyczność i trafność zawartej w nim wizji przyszłości. Uczeni zwracają uwagę na różne wersje przepowiedni Wernyhory, na jej symboliczny wydźwięk, wieloznaczność sformułowań umożliwiającą dowolną interpretację ex post, a zatem tylko pozorność jej sprawdzenia się w dziejach naszego narodu. Trudno kwestionować zasadność wielu krytycznych uwag pod adresem proroctw. Każda przepowiednia ludzka jest ze swej istoty tylko prawdopodobna. Nie ma przepowiedni nieomylnych z wyjątkiem tych, które rzeczywiście pochodzą od Boga. Tym niemniej byłoby dużym błędem aprioryczne dyskredytowanie wszelkich proroctw lub przepowiedni. Można dowieść, że wiele ich sprawdziło się w dziejach świata całkowicie i dokładnie.

czytaj więcej

Tajemnica objawienia Katarzyny Laboure

W 1947 r. Pius XII kanonizował Katarzynę Laboure, zakonnicę ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo: zmarłą w 1876 r. W życiu tej niezwykłej zakonnicy miało miejsce kilka nadprzyrodzonych wydarzeń, które do dziś zdumiewają teologów i historyków Kościoła. Wybitny mariolog ks. Rene La- urentin poświęcił Katarzynie monografię – „Vie de, Catherine Laboure. Voyan te de La rue du Bac et servante des pauvre”, Desclee de Brouve, Paris 1980. W 20 roku życia mała Zoe, jak pieszczotliwie nazywali ją rodzice, miała wizję senną. Śniło się jej, że przebywała na modlitwie w kościele w małym miasteczku Fain. Po Mszy św. kapłan, którego świątobliwy wyraz twarzy Katarzyna dobrze zapamiętała, uczynił ręką gest zapraszający ją do zakrystii. Katarzynę ogarnął jakiś lęk i zaczęła uciekać z kościoła. Nagle znalazła się w izbie z chorą kobietą, której usługiwała. Tajemniczy kapłan znów pojawił się, mówiąc: „Dobrze jest pielęgnować chorych. Ty teraz ode mnie uciekasz, ale przyjdzie chwila, kiedy sama do mnie przyjdziesz. Bóg ma wielkie zamiary względem ciebie. Pamiętaj o tym.”

czytaj więcej

Prześwietlanie ogrodu

Posiadanie mnóstwa komórek mózgowych z mnóstwem wiązań niekoniecznie przysparza inteligencji. W rzeczywistości ich nadmiar w niektórych regionach mózgu może stać się przyczyną niektórych problemów poznawczych. Wyjaśnienie tego pozornego paradoksu leży w poznaniu roli ćwiczeń w rozwoju mózgu.

czytaj więcej

Doświadczenie prof. Chojeckiego

Doskonale rzekłem. On zaś dodał: «Krzyż o ostrych zakończeniach z gwiazdami. Odrysuję go». Wykonał rysunek niezwłocznie. Otworzywszy nie uszkodzoną kopertę, stwierdziłem identyczność obu rysunków. Pan Ossowiecki bezwzględnie nie wiedział, co wyrysowałem. Nawet podejrzenie, iż mógł mu dopomóc dr Geley, nie miałoby znaczenia, bo on również nic wiedzieć nie mógł. Nasuwają się trzy hipotezy:

czytaj więcej

Tajemnica objawienia Katarzyny Laboure cz. II

W nocy z 18 na 19 lipca 1830 r. s. Laboure zbudził jakiś dziecięcy głos: „Siostro Laboure!” Katarzyna wstała z łóżka i ze zdziwieniem zobaczyła „chłopczyka” w bieli promieniującego światłem. – Jak dostałeś się do klasztoru o tej porze? – zapytała, ale chłopiec rzekł: „Chodź ze mną do kaplicy, Matka Boża czeka na ciebie”. Siostra Zoe zdążyła zaledwie pomyśleć – jak przejdę nie budząc zakonnic w dormitorium, a tajemniczy chłopczyk odpowiedział: „Uspokój się, Katarzyno, jest w pół do dwunastej, wszyscy śpią, chodź za mną”. Wyszli z dormitorium na korytarz i schodami udali się w kierunku zamkniętych drzwi kaplicy. Później w swoich pamiętnikach Katarzyna napisze: „Drzwi te otworzyły się pod dotknięciem dziecięcia”.

czytaj więcej

Wiecznie młodzi

Powiedzenie „Nie nauczy się starego psa nowych sztuczek” (Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał), chociaż nie jest całkiem prawdziwe, jednak chwyta istotę ważnego momentu w rozwoju większości gatunków zwierzęcych, łącznie z ludźmi. Młodość jest zawsze świeża, nie uformowana, pełna możliwości. Młode zwierzęta i dzieci spędzają większość czasu na zabawie i odkrywaniu świata. Łatwo się przystosowują i uczą. Z kolei dorośli są bardziej ukierunkowani, dążą już do pewnych celów. Dorośli odnoszą na ogół większe sukcesy, gdy w grę wchodzą wyuczone umiejętności, ale również z wiekiem stają się bardziej skostniali i trudniej się przystosowują. Jak stare wygi nauczyliśmy się reguł gry, umiemy nie zwracać uwagi na rzeczy nieważne i posuwać się do przodu, ale w tym procesie często zapominamy o zabawie i odkrywaniu świata, które są konieczne do prawdziwej kreatywności.

czytaj więcej

Jasnowidz w habicie

Badacze zjawisk parapsychicznych są zgodni, że największym jasnowidzem w Polsce powojennej był ks. Czesław Klimuszko. Urodził się 23 sierpnia 1905 r. we wsi Nierosna w ubogiej rodzinie rolniczej. Rodzicami jego byli Wincenty i Zofia z domu Ma- ciulewska. Szkołę powszechną ukończył w Różanym Stoku. Tam też uczęszczał do gimnazjum księży salezjanów. Pierwsze objawy niezwykłych zdolności odkrył w sobie w okresie młodzieńczym. Jak wspomina w swej autobiografii – „Moje widzenie świata” – już w dzieciństwie wyczuwał właściwości lecznicze niektórych roślin. Będąc uczniem gimnazjum przewidział śmierć koleżanki szkolnej, która zmarła w odległości 600 km od Lwowa, miejsca pobytu Czesława Klimuszki. Odgadywał pytania i zadania nauczycieli na drodze telepatycznej. Przewidział wszystkie tematy maturalne.

czytaj więcej